wtorek, 14 lipca 2015

Skorzęcin na długi weekend lub wakacje


Skorzęcin to nie za duża miejscowość jakieś 70-80 km od Poznania, dojazd nie najlepszy i nie najgorszy. Trzeba trochę tłuc się po krętych wąskich dróżkach ale warto zwłaszcza jeżeli wynajmujemy domek i nie będziemy musieli dojeżdżać codziennie. 




Przy plaży znajduje się sporo knajpek i budek z jedzeniem i napojami a wieczorami kilka dyskotek. Niestety nie ma żadnego limitu ludzi wchodzących na plażę więc w czasie długich weekendów po 10 nie ma już szans na rozłożenie się na plaży co jest nie wygodne, za to w tygodniu jest optymalnie. Niewątpliwą zaletą jest naprawdę czysta woda, dno widać nawet na głębokości 2 metrów ;) 


Miejsce przyjazne dla rodzin z dziećmi ale także dla pary, która szuka miejsca na weekendowy wypad. Byliśmy tam 2 lata temu i w tym roku planujemy to powtórzyć. Tym razem zarezerwujemy domek blisko plaży,  ostatnio pojechaliśmy na żywioł i niestety na noclegi musieliśmy dojeżdżać kilka ładnych kilometrów a standard hotelu był straszny. Mamy nauczkę na przyszłość ;) Wszystkim gorąco polecam wynająć domek, ceny przystępne, standard  zadawalający i 3 minuty spacerem do plaży 


wtorek, 23 czerwca 2015

Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy



Mamy wakacje,  no prawie ;) i wszystkie chcemy wyglądać szczupło i pięknie ale waga i centymetr jak zawsze są bezlitosne więc trzeba wziąć się ostro do pracy i przerzucić na zdrową dietkę. Na początek proponuje zrezygnować z słodyczy i fast foodów, które są zabójcze dla figury... niestety





      W tej małej walce pomóc mogą nam proste tabelki, które drukujemy wieszamy na lodówce i codziennie wykreślamy kolejny udany dzień. Tabelki bardzo łatwo znaleźć w sieci są również takie, na których możemy zaznaczać aktywność fizyczną lub kolejne dni trwanie w diecie, niby prosta rzecz ale codziennie dostrzegamy w ten sposób kolejny mały sukces i motywujemy się w ten sposób do trwania w postanowieniu;) powodzenia !!!!
Pamiętajcie, że cudów nie zdziałamy rezygnując ze słodyczy ale to dobry początek do dalszych zmian, warto wprowadzić również aktywność fizyczną do codziennego planu dnia, przyspieszy to spadaed wagi jak również poprawi naszą kondycję i wygląd ;)

czwartek, 16 kwietnia 2015

Zdjęcia we wnętrzach

Uwielbiam zdjęcia, mają w sobie coś wyjątkowego.  W domu dobrze kiedy są wyeksponowane w jakiejś przemyślanej kompozycji, robią wtedy duuuuużo większe wrażenie niż pojedyńcze ramki rozwieszane  i ustawiane przypadkowo w całym domu. Najlepiej poświęcić im jedną ściane lub np fragment korytarza jeśli mamy taką możliwość, lub stworzyć kolaż na ścianie sypialni czy gabinetu jeśli zdjęcia są bardziej prywatne i nie koniecznie muszą oglądać je wszyscy nasi goście.

to np bardzo mi się podoba ale mam wrażenie na tak wąskim korytarzu zdjęcia powieszone poniżej linii wzroku niewygodnie się ogląda




taka ściana zdjęć i w dodatku czarno-białych to zdecydowanie mój faworyt, bardzo chciałabym stworzyć coś takiego w naszym domu narazie nie mam tylko pomysłu gdzie i jak zabezpieczyć zdjęcia.

 super pomysł na wykorzystanie starych drzwi


Taka kompozycja też bardzo ładnie prezentuje zdjęcia, myślę, że kluczowe okazały się tu proste i równe ramki oraz symetryczne ułożenie pozwala to skupić wzrok wyłącznie na fotografiach anie całej reszcie

Część  zdjęć pochodzi z portalu zszywka, który jest jednym z moich ulubionych miejsc do inspiracji.

środa, 15 kwietnia 2015

Rodzaje wędzideł



Istnieje nieskończenie wiele wędzideł i towarzyszących im patentów, które w rękach niedoświadczonego jeźdźca mogą być wręcz okrutne dla konia. Większość takich tworów przy odpowiedniej pracy może pomóc zarówno koniu jak i jeźdźcowi są jednak też takie, którymi człowiek rekompensuje brak umiejętności lub traktuje je jako drogę na skróty, bo po co pracować godzinami nad rozluźnieniem i zgięciem konia lub jazdą w niskim ustawieniu jeżeli taki efekt (który tylko powierzchownie wydaje się ten sam ) można osiągnąć za pomocą ostrzejszego kiełzna i zganaszowania konia.

Rozróżniamy następujące rodzaje wędzideł:

  • Wędzidło gumowe, przeznaczone głównie do pracy z końmi młodymi lub o bardzo wrażliwym pysku. Dzięki gumowemu ścięgierzowi jest delikatne dla konia. 



  • wędzidło pojedyńczo łamane, bardzo powszechne, działa precyzyjnie, jednak przy nie właściwym działaniu jeźdźca może powodować efekt dziadka do orzechów, bardzo bolesny dla konia.


  • wędzidło podwójnie łamane jest łagodniejsze od pojedyńczo łamanych, ponieważ lepiej dopasowuje się do pyska konia
  • kolejny rodzaj to wędzidła oliwkowe, różnią się kształtem pierścieni, który ma zapobiegać przyszczypywaniu kącików , mogą być pojedyńczo i podwójnie łamane




  • Wędzidło z wąsikami,które mają za zadania wzmocnić działanie wędzidła działając dodatkowo na pysk oraz zapobiegają przesuwaniu się wędzidła na boki.

  • Wędzidło z wielokrążkiem, pojedyńczo lub podwójnie łamane.Wędzidło dla doświadczonych jeźdźców. Działa na zasadzie dźwigni w pysku konia. Nacisk na podniebienie jest tym silniejszy, im niżej są przymocowane wodze do pierścieni kiełzna.

  • Wędzidło ze skórzanym ścięgierzem, natrafiłam na nie na stronie Jerzego Kurowskiego, znanego zawodnika wkkw i z jego właśnie strony pochodzi opis.
Wędzidło JK SYSTEM jest skórzane, trójczłonowe. Dzięki swojej elastyczności anatomicznie układa się w końskim pysku, co jest istotne ze wzglądu na to, że każdy koń ma inny kształt pyska. Konstrukcja wędzidła umożliwia jednostronne działanie(np. przy pracy nad rozluźnieniem potylicy), bez wywierania większego nacisku na inne części pyska. Skóra, z której wykonane jest JK SYSTEM , pod wpływem śliny robi się jeszcze bardziej miękka i elastyczna, co daje koniom komfort, nie boją się na tym wędzidle oprzeć. Przy komforcie w pysku konie przestają się skupiać na obronie przed kontaktem i bardziej koncentrują się na poleceniach jeźdźca.



  • munsztuk jest bardzo ostrym kiełznem. Oprócz ściegierza ma też czanki, których długość wpływa na siłę działania proporcjonalnie im dłuższe czanki tym ostrzejsze działanie. Dodatkowo pod pyskiem idzie łańcuszek wywierający nacisk podczas działania wodzami




  • Pelham jest formą przejściową pomiędzy wędzidłem a munsztunkiem.  Można stosować go z dwiema parami wodzy więc jest możliwość używania tylko wędzidła lub pelhamu działająć wodzą przypiętom do czanek. Kiełzno przeznaczone podobnie zresztą jak munsztunk tylko dla zaawansowanych jeźdźców i koni.


  • wędzidło ze skręconym ścięgierzem, jest bardzo ostrym kiełznem.Posiada spiralny ścięgierz, często bardzo cienki.W nieodpowiednich rękach mogą uszkodzić język i dziąsła konia! W wielu organizacjach takie kiełzno jest niedopuszczalne.


  • wędzidła z zabawką, wpływają na konie relaksująco, zachęcają do żucia, z tym że koń może się wtedy nadmiernie nim bawić zamiast skupić na pracy

  • Hackamore, wprawdzie nie jest wędzidłem a rodzajem kiełzna ale opisze go ponieważ jego zadanie jest bardzo podobne, działa na pysk od zewnątrz wywierając nacisk na szczękę i kość nosową konia. Polecane koniom, które nie mogą pracować na wędzidle np: z powodu  problemów z zębami, bardzo wrażliwego lub wręcz odwrotnie zaciągniętego martwego pyska który zszarpany nie reaguje na sygnały dawane wędzidłem. Jest on przeznaczony dla jeźdźców z pewną stabilną ręką. Wywiera duży nacisk na pysk,  stosowany w westernie i czasem w skokach.
  • Kolejny diabelski patent czyli tzw. cyganka, nigdy nie widziałam by ktoś ją stosował, czasy popularności ma już z pewnością za sobą, chcę Wam jednak pokazać zmyślność jej konstrukcji i zakres działania. Podczas gdy pociągamy za wodze wędzidło zostaje podciągnięte do góry silnie działając na kąciki pyska a w tym samym czasie nagółwek działa na potylice. Stosowano je do poskramiania trudnych koni, myślę jednak że nie rozwiązywało to problemu a jedynie bólem zmuszało konia do posłuszeństwa.


Uff ale długi;) myśle, że przedstawiłam najbardziej popularne rodzaje wędzideł, zapewne są inne takie cuda i wynalazki o których nie pisałam jednak ich zakres stosowania jest tak mały, że nam zwykłym koniarzom nie są one potrzebne

















poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Pomysł na prezent

             Chyba każdy ma czasem ten dylemat, co podarować na prezent naszym bliskim.  Może zamiast kupowania kolejnych perfum, kwiatów, biżuterii albo skarpet ;) warto pomyśleć nad innym prezentem. Dzisiaj chciałam Wam podsunąć pomysł na prezent przeżycie.  Mamy dzisiaj całe mnóstwo opcji, z których możemy wybierać. Wybrałam kilka z nich:

Przygoda off road, przejażdżki terenówką po bezdrożach, mokradłach, coś co ucieszy zwłaszcza panów, mnóstwo emocji i duża dostępność. 


Skok na bungee, coś dla ludzi o mocnych nerwach, ja z moim lękiem wysokości i przestrzeni nigdy bym się nie zdecydowała jednak dla niektórych takie łamanie własnych granic to świetne przeżycie, atrakcja chyba bardzo popularna w większych miastach gdzie skacze się z dźwigów, jednak myślę. że fajniej byłoby skoczyć z mostu, półki skalnej itp, z tym może być troche trudniej



Skok ze spadochronem, kolejny prezent z półki dla ludzi o mocnych nerwach i lubiących adrenalinę. Jako początkujący mamy możliwość skoku tylko przypięci do instruktora, ale to z kolei daje możliwość podziwiania widoków zamiast skupiać się na technicznym aspekcie skoku .


Strzelanie... uff bliżej ziemi zdecydowanie lepiej ;) Atrakcja znów raczej  dla panów, choć pewnie niejedna kobieta też chciałaby spróbować


Teraz  coś dla pań, czyli spa, a jeśli dla dwojga to zdecydujmy się na takie spa w górach, nad morzem, na mazurach i romantyczny wyjazd dla dwojga gotowy;)



Spływ kajakiem/pontonem to atrakcja z której często mogą korzystać nawet rodziny z większymi dziećmi, nie wymaga od nas wielkich umiejętności fizycznych a pozwala wspólnie spedzić czas dobrze się bawiąc.


Motocross to znów zdecydowanie coś dla naszych panów. Wymaga  sporych umiejętności i formy fizycznej ale myśle, że amator też mógłby się świetnie  bawić


Szybownicto.... takie romantyczne zachody słońca.... chciałabym spróbować ale jak już mówiłam panicznie boje się wysokości, lot zwykle nie trwa zbyt długo no i kwestia pogody musimy mieć szczęście żeby trafić na odpowiednią. Jest też opcja lotu balonem, ale trudno o firmy, które to oferują niestety w mojej okolicy nie ma takiej możliwośći



Zabawa na torze sportową bryką, czasem niestety nie ma możliwości usiąść za kierownicą a jedynie obok doświadczonego kierowcy daje to jednak zielone światło osobom bez prawa jazdy a szczęśliwi posiadacze uprawnień mogą szukać opcji w której będą mogli usiąść osobiście za kółkiem.

Dla mnie samej wymarzonym prezentem przeżyciem jest wyjazd w teren konno z galopem po plaży....   Niech ktoś wpadnie na ten pomysł w moje następne urodziny... Nad morze mam wprawdzie 500 km ale moge dojechać ;) a jeśli nie to może chcociaż trening pod okiem jakiegoś wybitnego trenera jeżdziectwa.
Podsuwajcie swoje pomysły takich prezentów przeżycie lub marzeń, które ktoś mógłby tak dla Was zrealizować....

sobota, 11 kwietnia 2015

Klacz, ogier czy wałach kogo wybrać?


W życiu niektórych jeźdźców (szczęściarzy) przychodzi moment, w którym dokonują wyboru i kupują własnego wierzchowca. Podstawową kwestią jaką musimy określić to wybór płeć naszego przyszłego konia. 
        Wiadomo,  ogiery zawsze prezentują się najlepiej, potężne, silne, z rozbudowanym karkiem i klatka piersiową... Marzenie każdego. Musimy jednak pamiętać, że ogier zawsze niesie ze sobą więcej problemów w utrzymaniu i pracy. Wiele hoteli dla koni nie przyjmuje ogierów, a jeśli już to rodzi się problem padokowania, zwykle możemy  zapomnieć o całodniowym. Nie jest to dobre ani dla konia ani dla nas bo koń, który spędza większość czasu w boksie jest jak bomba z opóźnionym zapłonem dodatkowo ogier będzie silnie reagował na znajdujące się w pobliżu inne konie. Prawdę mówiąc jeśli ogier nie jest wyjątkowo piękny lub zdolny i nie będzie reproduktorem to nie ma sensu go trzymać ponieważ przysparzamy problemów ludziom i męczymy zwierze, które spędza całe dnie w boksie bez dostępu do innych koni a przecierz życie w stadzie to natura konia. Warto przemyśleć kwestię kastracji naszego rumaka, będzie łatwiejszy w obejściu i jako wałach będzie mógł bez przeszkód spędzać czas z innymi końmi na zewnątrz.


     Jeśli nie ogier to może klacz? No więc przy klaczy nie mamy tych problemów,  które pojawiają się przy ogierze ale kobieta zmienną jest. Zmiany poziomu hormonów wywołane cyklem rozrodczym sprawiają, że klacze często są humorzaste, potrafią zmienić się z dnia na dzień nie do poznania. Dają jednak możliwość wyhodowania własnego konia, którego będziemy mogli wychowywać już od dnia narodzin (imprinting). Jeśli jednak nie mamy hodowlanych zapędów i pokładów cierpliwości dla fochów naszej klaczy proponuje wałacha.


Spokojny, bez rozsadzającego testosteronu ogiera i burzy hormonów klaczy będzie  teoretycznie najmniej problemowy. Nie będzie u niego okresów jak np ciąża kiedy to nie można użytkować w pełni naszego wierzchowca. Jeżeli jednak został zbyt późno wykastrowany i zaznał życia jako ogier może mieć cześć takich nawyków nawet po kastracji. Optymalnym wiekiem na ten zabieg jest około 30 miesięcy. Ogierek jest już wtedy dość ładnie rozbudowany jednak nie jest jeszcze bombą testosteronu trudną do opanowania. Dla przeciętnego miłośnika jest to optymalne rozwiązanie. 

czwartek, 9 kwietnia 2015

Jak wybrać architekta, który stworzy nasz dom?



Sprawa niby prosta, szukamy namiarów kontaktujemy się umawiamy na spotkanie gdzie podpisujemy umowę na usługę stworzenia domu naszych marzeń.... Jednak nie wszystko tak pięknie wygląda, pod uwagę warto brać kilka aspektów, które postaram Wam się przybliżyć.

  • Gdzie szukać? Najlepiej u osób, które właśnie są w trakcie budowy lub niedawno ją zakończyły i mogą powiedzieć czy są zadowoleni ze swojego wyboru bądz też nam taki odradzić. Drugie źródło to firmy budowlane, te jednak często dostają swoją dole od takiego architekta za załatwienie klienta lub wybierają takich, którzy tworzą rysunki łatwe do odczytania dla muraży, jeżeli taki pan muraż ma problemy z odczytaniem rysunku to choćby architekt był geniuszem itak Wam go nie poleci. Najmniej pewnym źródłem są ogłoszenia w prasie czy na bilbordach, dobry fachowiec nie potrzebuje reklamy. Dobrze też poszukać projektanta poza wielkimi miastami, usługi tych z mniejszych miejscowości są zwykle tańsze a wcale nie gorsze.
  • Jeśli już mamy poleconego architekta, umówmy się z nim i pozwólmy się wykazać, zobaczyć czy ma jakieś pomysły, stara się nam racjonalnie doradzić a nie naciągnąć na kasę, np,: nasz Pan projektant na pierwszej rozmowie zmienił większość naszych planów, wytłumaczył, że pewne rozwiązania są drogie w wykonaniu, część była niepraktyczna lub marnowała przestrzeń. Naprawdę dużo nam doradził powiedział  co warto przemyśleć gdzie dodać pomieszczenia, jak zmienić układ okien i to wszystko na pierwszej rozmowie zupełnie za darmo. Tak naprawę  mogliśmy wtedy z tymi wszystkimi pomysłami szukać kogoś tańszego  ale nie chcieliśmy, bo Pan Paweł  nas zachwycił.
  • Warto sprawdzić zakres świadczonej usługi, czyli co obejmuje umowa, obecnie aby otrzymać pozwolenie na budowę potzrebujemy:

    – projekt architektoniczno-budowlany

    – projekt zagospodarowania działki lub terenu, sporządzony na aktualnej mapie sytuacyjno-wysokościowej,

    – oświadczenia właściwych jednostek o zapewnieniu dostaw energii, wody, ciepła, gazu, odbioru ścieków, usług telekomunikacyjnych oraz dróg lądowych,

    – w zależności od potrzeb wyniki badań geologiczno-inżynierskich oraz geotechniczne warunki posadowienia obiektów budowlanych

   – projekty instalacji wewnętrznych


Nasz projektant zaoferował, że sam przygotuje potrzebną dokumentacje, czyli stosy zaświadczeń z energetyki, wodociągów i wszystkie inne sprawy łącznie z decyzją o warunkach zabudowy, która była u nas wymagana. Dla nas to zbawienie, bo kto lubi chodzić po urzędach i zawracać sobie tym głowę.
  • ostatni aspekt to cena. W miejscowości gdzie  mieszkam kształtuje się od 3200zł do około 4000zł więc różnica nie jest jakoś drastycznie duża. My zapłacimy 4 tysiące zł jednak usługa jest bardzo kompleksowa, a architekt pomysłowy i  chętny do współpracy, dlatego nie widze sensu zaoszczędzenia kilkuset zł a potem załatwiania wszystkiego samemu bo architekt ogranicza się do wykonania rysunku bez żadnej inwencji czy chęci pomocy w wyborach. W skali budowy to i tak niewielki koszt


Na rynku mamy też zatrzęsienie gotowych katalogowych projektów dostępnych nawet za 2500zł musimy jednak pamiętać, że mamy wtedy ograniczone możliwości dostosowywania projektu do naszych potrzeb a przecież dom budujemy na całe życie więc warto przemyśleć czy będziemy z niego zadowoleni,czy lepiej trochę dołożyć i zrealizować w pełni nasze wyobrażenie o domu idealnym