W życiu niektórych jeźdźców (szczęściarzy) przychodzi moment, w którym dokonują wyboru i kupują własnego wierzchowca. Podstawową kwestią jaką musimy określić to wybór płeć naszego przyszłego konia.
Wiadomo, ogiery zawsze prezentują się najlepiej, potężne, silne, z rozbudowanym karkiem i klatka piersiową... Marzenie każdego. Musimy jednak pamiętać, że ogier zawsze niesie ze sobą więcej problemów w utrzymaniu i pracy. Wiele hoteli dla koni nie przyjmuje ogierów, a jeśli już to rodzi się problem padokowania, zwykle możemy zapomnieć o całodniowym. Nie jest to dobre ani dla konia ani dla nas bo koń, który spędza większość czasu w boksie jest jak bomba z opóźnionym zapłonem dodatkowo ogier będzie silnie reagował na znajdujące się w pobliżu inne konie. Prawdę mówiąc jeśli ogier nie jest wyjątkowo piękny lub zdolny i nie będzie reproduktorem to nie ma sensu go trzymać ponieważ przysparzamy problemów ludziom i męczymy zwierze, które spędza całe dnie w boksie bez dostępu do innych koni a przecierz życie w stadzie to natura konia. Warto przemyśleć kwestię kastracji naszego rumaka, będzie łatwiejszy w obejściu i jako wałach będzie mógł bez przeszkód spędzać czas z innymi końmi na zewnątrz.
Jeśli nie ogier to może klacz? No więc przy klaczy nie mamy tych problemów, które pojawiają się przy ogierze ale kobieta zmienną jest. Zmiany poziomu hormonów wywołane cyklem rozrodczym sprawiają, że klacze często są humorzaste, potrafią zmienić się z dnia na dzień nie do poznania. Dają jednak możliwość wyhodowania własnego konia, którego będziemy mogli wychowywać już od dnia narodzin (imprinting). Jeśli jednak nie mamy hodowlanych zapędów i pokładów cierpliwości dla fochów naszej klaczy proponuje wałacha.
Spokojny, bez rozsadzającego testosteronu ogiera i burzy hormonów klaczy będzie teoretycznie najmniej problemowy. Nie będzie u niego okresów jak np ciąża kiedy to nie można użytkować w pełni naszego wierzchowca. Jeżeli jednak został zbyt późno wykastrowany i zaznał życia jako ogier może mieć cześć takich nawyków nawet po kastracji. Optymalnym wiekiem na ten zabieg jest około 30 miesięcy. Ogierek jest już wtedy dość ładnie rozbudowany jednak nie jest jeszcze bombą testosteronu trudną do opanowania. Dla przeciętnego miłośnika jest to optymalne rozwiązanie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz