Wdrukowanie (ang. imprinting), po polsku również naznaczenie lub wpojenie - obserwowane u młodych organizmów, występujące w ściśle określonym momencie rozwoju osobniczego (tzw. okres krytyczny czasami trwający ledwie kilka godzin) utrwalenie się (praktycznie nie podlegające modyfikacji) wzorca swojego rodzica, rodzeństwa oraz typowych dla gatunku zachowań.
To definicja pochodząca z wikipedii, w znacznym uproszczeniu oznaczająca, że to czego zwierze nauczy się zaraz po narodzinach zostanie wdrukowane w jego pamięć na całe życie.
Postaram się w skrócie przedstawić jak wygląda imprinting, pamiętajcie jednak, że to co zostanie wdrukowane w pamięci naszego konia jest w zasadzie niemożliwe do skorygowania dlatego powinniśmy pozostawić to specjalistom.
Zgodnie z tą techniką naszym pierwszym zadaniem jest nauczyć źrebaka akceptowania ludzkiego dotyku i ustępowania od nacisku, poprzez delikatne masaże. Leżącego malucha, blokujemy przez odpowiednie zgięcie szyi i przedniej nogi. Początkowo źrebak będzie próbował wstać i uciec od ucisku. Malca możemy oswobodzić dopiero, kiedy poczujemy jego całkowite odprężenie oraz poddanie się naciskowi
Miller, jak mantrę, powtarzał, że podczas imprintingu nie wolno się spieszyć. Oznacza to, że dalsze odczulanie, na przykład kopytek, możemy zacząć dopiero, gdy źrebak zaprzestaje oporu i leży zrelaksowany. Oklepujemy sto razy każde z nich, aż poczujemy, że noga jest odprężona. Jest to oznaką akceptacji na bodziec. To samo dotyczy wszystkich otworów fizjologicznych naszego malucha. Uszy, nozdrza, otwór gębowy czy odbyt nie stanowią wyjątku. Rytmicznie powtarzamy wkładanie palca do nosa, pamiętając o braku pośpiechu i czekając do momentu całkowitej akceptacji i przyzwyczajenia malucha na bodziec. Musimy pamiętać, że im więcej miejsc na ciele źrebaka odczulimy, tym większą przyjemność pracy z koniem.
Poprawne przeprowadzenie wdrukowania ma wielkie znaczenie, ponieważ źrebięta nigdy nie zapomną, czego nauczyły się tuż po urodzeniu.
Drugą sesję imprintingu rozpoczynamy następnego dnia i poświęcamy jej nie więcej niż 45 minut. Powtarzamy na leżącym źrebaku te same czynności, zmniejszamy tylko ich intensywność. Zamiast 100 krotnego wsadzania palca do ucha, wkładamy go tyle razy, aż poczujemy odprężenie i akceptację na bodziec. Podczas wdrukowywania nasz źrebak połączy się silną więzią z pierwszą ruszającą się osobą, którą zobaczy tuż po narodzeniu. Dlatego warto, żeby podczas całej procedury obecni byli jego właściciele. Maluch ma już zakodowane, że człowiek mu nie zagraża, dzięki temu nie czuje do nas strachu ale może nie mieć pokory. Dlatego kolejne lekcje ze źrebakiem będą miały za zadanie nauczyć go szacunku i chęci do współpracy z nami. Przeprowadzamy krótkie 15 minutowe ćwiczenia uczące źrebaka odpowiadania ruchem na ustalone sygnały. Kontrolując ruchy konia, ustanawiamy przywództwo. A będąc liderem musimy wykazać się takimi cechami jak cierpliwość, konsekwencja, wytrwałość i bark agresji w stosunku do podopiecznego. Możemy zacząć od prowadzenia źrebaka na uwięzie, skoków przez przeszkódki. Pamiętajmy przy tym o zasadzie, która mówi, że koń uczy się w systemie trzykrotnego powtórzenia. Dlatego każda nasza czynność musi być powtórzona ze źrebakiem trzy razy, co spowoduje, że będzie ona zapamiętana na całe życie.
Drugą sesję imprintingu rozpoczynamy następnego dnia i poświęcamy jej nie więcej niż 45 minut. Powtarzamy na leżącym źrebaku te same czynności, zmniejszamy tylko ich intensywność. Zamiast 100 krotnego wsadzania palca do ucha, wkładamy go tyle razy, aż poczujemy odprężenie i akceptację na bodziec. Podczas wdrukowywania nasz źrebak połączy się silną więzią z pierwszą ruszającą się osobą, którą zobaczy tuż po narodzeniu. Dlatego warto, żeby podczas całej procedury obecni byli jego właściciele. Maluch ma już zakodowane, że człowiek mu nie zagraża, dzięki temu nie czuje do nas strachu ale może nie mieć pokory. Dlatego kolejne lekcje ze źrebakiem będą miały za zadanie nauczyć go szacunku i chęci do współpracy z nami. Przeprowadzamy krótkie 15 minutowe ćwiczenia uczące źrebaka odpowiadania ruchem na ustalone sygnały. Kontrolując ruchy konia, ustanawiamy przywództwo. A będąc liderem musimy wykazać się takimi cechami jak cierpliwość, konsekwencja, wytrwałość i bark agresji w stosunku do podopiecznego. Możemy zacząć od prowadzenia źrebaka na uwięzie, skoków przez przeszkódki. Pamiętajmy przy tym o zasadzie, która mówi, że koń uczy się w systemie trzykrotnego powtórzenia. Dlatego każda nasza czynność musi być powtórzona ze źrebakiem trzy razy, co spowoduje, że będzie ona zapamiętana na całe życie.
to był strasznie długi post, mam nadzieje, że ktoś dotrwał do końca ;)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz