Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z jeździeckiego świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z jeździeckiego świata. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2015

Rodzaje wędzideł



Istnieje nieskończenie wiele wędzideł i towarzyszących im patentów, które w rękach niedoświadczonego jeźdźca mogą być wręcz okrutne dla konia. Większość takich tworów przy odpowiedniej pracy może pomóc zarówno koniu jak i jeźdźcowi są jednak też takie, którymi człowiek rekompensuje brak umiejętności lub traktuje je jako drogę na skróty, bo po co pracować godzinami nad rozluźnieniem i zgięciem konia lub jazdą w niskim ustawieniu jeżeli taki efekt (który tylko powierzchownie wydaje się ten sam ) można osiągnąć za pomocą ostrzejszego kiełzna i zganaszowania konia.

Rozróżniamy następujące rodzaje wędzideł:

  • Wędzidło gumowe, przeznaczone głównie do pracy z końmi młodymi lub o bardzo wrażliwym pysku. Dzięki gumowemu ścięgierzowi jest delikatne dla konia. 



  • wędzidło pojedyńczo łamane, bardzo powszechne, działa precyzyjnie, jednak przy nie właściwym działaniu jeźdźca może powodować efekt dziadka do orzechów, bardzo bolesny dla konia.


  • wędzidło podwójnie łamane jest łagodniejsze od pojedyńczo łamanych, ponieważ lepiej dopasowuje się do pyska konia
  • kolejny rodzaj to wędzidła oliwkowe, różnią się kształtem pierścieni, który ma zapobiegać przyszczypywaniu kącików , mogą być pojedyńczo i podwójnie łamane




  • Wędzidło z wąsikami,które mają za zadania wzmocnić działanie wędzidła działając dodatkowo na pysk oraz zapobiegają przesuwaniu się wędzidła na boki.

  • Wędzidło z wielokrążkiem, pojedyńczo lub podwójnie łamane.Wędzidło dla doświadczonych jeźdźców. Działa na zasadzie dźwigni w pysku konia. Nacisk na podniebienie jest tym silniejszy, im niżej są przymocowane wodze do pierścieni kiełzna.

  • Wędzidło ze skórzanym ścięgierzem, natrafiłam na nie na stronie Jerzego Kurowskiego, znanego zawodnika wkkw i z jego właśnie strony pochodzi opis.
Wędzidło JK SYSTEM jest skórzane, trójczłonowe. Dzięki swojej elastyczności anatomicznie układa się w końskim pysku, co jest istotne ze wzglądu na to, że każdy koń ma inny kształt pyska. Konstrukcja wędzidła umożliwia jednostronne działanie(np. przy pracy nad rozluźnieniem potylicy), bez wywierania większego nacisku na inne części pyska. Skóra, z której wykonane jest JK SYSTEM , pod wpływem śliny robi się jeszcze bardziej miękka i elastyczna, co daje koniom komfort, nie boją się na tym wędzidle oprzeć. Przy komforcie w pysku konie przestają się skupiać na obronie przed kontaktem i bardziej koncentrują się na poleceniach jeźdźca.



  • munsztuk jest bardzo ostrym kiełznem. Oprócz ściegierza ma też czanki, których długość wpływa na siłę działania proporcjonalnie im dłuższe czanki tym ostrzejsze działanie. Dodatkowo pod pyskiem idzie łańcuszek wywierający nacisk podczas działania wodzami




  • Pelham jest formą przejściową pomiędzy wędzidłem a munsztunkiem.  Można stosować go z dwiema parami wodzy więc jest możliwość używania tylko wędzidła lub pelhamu działająć wodzą przypiętom do czanek. Kiełzno przeznaczone podobnie zresztą jak munsztunk tylko dla zaawansowanych jeźdźców i koni.


  • wędzidło ze skręconym ścięgierzem, jest bardzo ostrym kiełznem.Posiada spiralny ścięgierz, często bardzo cienki.W nieodpowiednich rękach mogą uszkodzić język i dziąsła konia! W wielu organizacjach takie kiełzno jest niedopuszczalne.


  • wędzidła z zabawką, wpływają na konie relaksująco, zachęcają do żucia, z tym że koń może się wtedy nadmiernie nim bawić zamiast skupić na pracy

  • Hackamore, wprawdzie nie jest wędzidłem a rodzajem kiełzna ale opisze go ponieważ jego zadanie jest bardzo podobne, działa na pysk od zewnątrz wywierając nacisk na szczękę i kość nosową konia. Polecane koniom, które nie mogą pracować na wędzidle np: z powodu  problemów z zębami, bardzo wrażliwego lub wręcz odwrotnie zaciągniętego martwego pyska który zszarpany nie reaguje na sygnały dawane wędzidłem. Jest on przeznaczony dla jeźdźców z pewną stabilną ręką. Wywiera duży nacisk na pysk,  stosowany w westernie i czasem w skokach.
  • Kolejny diabelski patent czyli tzw. cyganka, nigdy nie widziałam by ktoś ją stosował, czasy popularności ma już z pewnością za sobą, chcę Wam jednak pokazać zmyślność jej konstrukcji i zakres działania. Podczas gdy pociągamy za wodze wędzidło zostaje podciągnięte do góry silnie działając na kąciki pyska a w tym samym czasie nagółwek działa na potylice. Stosowano je do poskramiania trudnych koni, myślę jednak że nie rozwiązywało to problemu a jedynie bólem zmuszało konia do posłuszeństwa.


Uff ale długi;) myśle, że przedstawiłam najbardziej popularne rodzaje wędzideł, zapewne są inne takie cuda i wynalazki o których nie pisałam jednak ich zakres stosowania jest tak mały, że nam zwykłym koniarzom nie są one potrzebne

















sobota, 11 kwietnia 2015

Klacz, ogier czy wałach kogo wybrać?


W życiu niektórych jeźdźców (szczęściarzy) przychodzi moment, w którym dokonują wyboru i kupują własnego wierzchowca. Podstawową kwestią jaką musimy określić to wybór płeć naszego przyszłego konia. 
        Wiadomo,  ogiery zawsze prezentują się najlepiej, potężne, silne, z rozbudowanym karkiem i klatka piersiową... Marzenie każdego. Musimy jednak pamiętać, że ogier zawsze niesie ze sobą więcej problemów w utrzymaniu i pracy. Wiele hoteli dla koni nie przyjmuje ogierów, a jeśli już to rodzi się problem padokowania, zwykle możemy  zapomnieć o całodniowym. Nie jest to dobre ani dla konia ani dla nas bo koń, który spędza większość czasu w boksie jest jak bomba z opóźnionym zapłonem dodatkowo ogier będzie silnie reagował na znajdujące się w pobliżu inne konie. Prawdę mówiąc jeśli ogier nie jest wyjątkowo piękny lub zdolny i nie będzie reproduktorem to nie ma sensu go trzymać ponieważ przysparzamy problemów ludziom i męczymy zwierze, które spędza całe dnie w boksie bez dostępu do innych koni a przecierz życie w stadzie to natura konia. Warto przemyśleć kwestię kastracji naszego rumaka, będzie łatwiejszy w obejściu i jako wałach będzie mógł bez przeszkód spędzać czas z innymi końmi na zewnątrz.


     Jeśli nie ogier to może klacz? No więc przy klaczy nie mamy tych problemów,  które pojawiają się przy ogierze ale kobieta zmienną jest. Zmiany poziomu hormonów wywołane cyklem rozrodczym sprawiają, że klacze często są humorzaste, potrafią zmienić się z dnia na dzień nie do poznania. Dają jednak możliwość wyhodowania własnego konia, którego będziemy mogli wychowywać już od dnia narodzin (imprinting). Jeśli jednak nie mamy hodowlanych zapędów i pokładów cierpliwości dla fochów naszej klaczy proponuje wałacha.


Spokojny, bez rozsadzającego testosteronu ogiera i burzy hormonów klaczy będzie  teoretycznie najmniej problemowy. Nie będzie u niego okresów jak np ciąża kiedy to nie można użytkować w pełni naszego wierzchowca. Jeżeli jednak został zbyt późno wykastrowany i zaznał życia jako ogier może mieć cześć takich nawyków nawet po kastracji. Optymalnym wiekiem na ten zabieg jest około 30 miesięcy. Ogierek jest już wtedy dość ładnie rozbudowany jednak nie jest jeszcze bombą testosteronu trudną do opanowania. Dla przeciętnego miłośnika jest to optymalne rozwiązanie. 

czwartek, 5 marca 2015

Imprinting czyli wdrukowanie

Wdrukowanie (ang. imprinting), po polsku również naznaczenie lub wpojenie - obserwowane u młodych organizmów, występujące w ściśle określonym momencie rozwoju osobniczego (tzw. okres krytyczny czasami trwający ledwie kilka godzin) utrwalenie się (praktycznie nie podlegające modyfikacji) wzorca swojego rodzica, rodzeństwa oraz typowych dla gatunku zachowań.

To definicja pochodząca z wikipedii, w znacznym uproszczeniu oznaczająca, że to czego zwierze nauczy się zaraz po narodzinach zostanie wdrukowane w jego pamięć na całe życie.




U koni jest to okres około 18-24 godzin po narodzinach. Odpowiednie postępowanie ze źrebięciem  w tym czasie może sprawić, że człowiek stanie się  integralną i w pełni naturalną częścią  świata tego młodego stworzenia co zaowocuje w przyszłości lepszą współpracą a także ułatwi przeprowadzanie zabiegów przez weterynarza czy choćby kowala. Ponadto między człowiekiem i źrebięciem tworzy się wtedy wyjątkowa więź, taka sama jak pomiędzy klaczą i jej  dzieckiem.



Teorie imprinting'u opracowywał i wprowadzał w życie początkowo tylko na własnych koniach doktor Robert M. Miller.  Z czasem zainteresowanie ta praktyką wzrosło tak znacznie, że jej twórca zaczął wykładać ją i przekazywać praktyczny aspekt dzięki czemu dotarła ona również do naszego kraju.


Postaram się w skrócie przedstawić jak wygląda imprinting, pamiętajcie jednak, że to co zostanie wdrukowane w pamięci naszego konia jest w zasadzie niemożliwe do skorygowania dlatego powinniśmy pozostawić to specjalistom.



Zgodnie z tą techniką naszym pierwszym zadaniem jest nauczyć źrebaka akceptowania ludzkiego dotyku i ustępowania od nacisku, poprzez delikatne masaże. Leżącego malucha, blokujemy przez odpowiednie zgięcie szyi i przedniej nogi. Początkowo źrebak będzie próbował wstać i uciec od ucisku. Malca możemy oswobodzić dopiero, kiedy poczujemy jego całkowite odprężenie oraz poddanie się naciskowi
Miller, jak mantrę, powtarzał, że podczas imprintingu nie wolno się spieszyć. Oznacza to, że dalsze odczulanie, na przykład kopytek, możemy zacząć dopiero, gdy źrebak zaprzestaje oporu i leży zrelaksowany. Oklepujemy sto razy każde z nich, aż poczujemy, że noga jest odprężona. Jest to oznaką akceptacji na bodziec. To samo dotyczy wszystkich otworów fizjologicznych naszego malucha. Uszy, nozdrza, otwór gębowy czy odbyt nie stanowią wyjątku. Rytmicznie powtarzamy wkładanie palca do nosa, pamiętając o braku pośpiechu i czekając do momentu całkowitej akceptacji i przyzwyczajenia malucha na bodziec. Musimy pamiętać, że im więcej miejsc na ciele źrebaka odczulimy, tym większą przyjemność pracy z koniem.
 Poprawne przeprowadzenie wdrukowania ma wielkie znaczenie, ponieważ źrebięta nigdy nie zapomną, czego nauczyły się tuż po urodzeniu.

Drugą sesję imprintingu rozpoczynamy następnego dnia i poświęcamy jej nie więcej niż 45 minut. Powtarzamy na leżącym źrebaku te same czynności, zmniejszamy tylko ich intensywność. Zamiast 100 krotnego wsadzania palca do ucha, wkładamy go tyle razy, aż poczujemy odprężenie i akceptację na bodziec. Podczas wdrukowywania nasz źrebak połączy się silną więzią z pierwszą ruszającą się osobą, którą zobaczy tuż po narodzeniu. Dlatego warto, żeby podczas całej procedury obecni byli jego właściciele. Maluch ma już zakodowane, że człowiek mu nie zagraża, dzięki temu nie czuje do nas strachu ale może nie mieć pokory. Dlatego kolejne lekcje ze źrebakiem będą miały za zadanie nauczyć go szacunku i chęci do współpracy z nami. Przeprowadzamy krótkie 15 minutowe ćwiczenia uczące źrebaka odpowiadania ruchem na ustalone sygnały. Kontrolując ruchy konia, ustanawiamy przywództwo. A będąc liderem musimy wykazać się takimi cechami jak cierpliwość, konsekwencja, wytrwałość i bark agresji w stosunku do podopiecznego. Możemy zacząć od prowadzenia źrebaka na uwięzie, skoków przez przeszkódki. Pamiętajmy przy tym o zasadzie, która mówi, że koń uczy się w systemie trzykrotnego powtórzenia. Dlatego każda nasza czynność musi być powtórzona ze źrebakiem trzy razy, co spowoduje, że będzie ona zapamiętana na całe życie.


to był strasznie długi post, mam nadzieje, że ktoś dotrwał do końca ;)

wtorek, 13 stycznia 2015

Ciąża i poród u koni




Zaczynając od samego początku:

* ruja
większość klaczy wchodzi w ruję od miesięcy wiosennych do jesieni, ponieważ czynnikiem pobudzającym są wydłużające się dni.  Cykl płciowy klaczy trwa od 19 do 22 dni i powtarza się dość regularnie. Sama ruja trwa ok 5 dni a do owujacji dochodzi podczas ostatnich dwóch dni zwykle wieczorem lub nocą. Objawy to:
- podnoszenie i odstawianie na bok ogona
- błyskanie
- odstawianie tylnych kończyn
- częste oddawanie moczu
- niepokój
- spadek koncentracji
- płochliwość

* ciąża
u koni trwa 340- 342 dni z wahaniami w granicach 310-360 dni. Długość trwania ciąży zależy od wielu przyczyn np. rasy koni, wieku klaczy a nawet płci źrebiąt.  Zwykle rodzi się jedno źrebię, znacznie rzadziej bliźnięta. Ciąża mnoga może być niebezpieczna zarówno dla zdrowia matki jak i potomstwa.


klacz z wyrażnie powiększonym brzuchem

Etapy rozwoju płodu

Dzień życia -  Waga i długość    -     Cechy rozwojowe
- 30 dzień    - 0,2-0,3 g /             -     Początek rozwoju głowy, kończyn, 
                     0,9-1,1 cm                      słychać bicie serca
- 60 dzień   -  5-20 g                  -     pojawiają  się powieki, wargi i nozdrza.           
                     5-7,5 cm                    Zaczynają tworzyć się żebra, rozwój kończyn
- 90 dzień  -   50-180 g               -    Rozwój tchawicy, powstają kopytka, 
                    7-14 cm                      Płód zaczyna przypominać konia
- 120 dzień - 700-1000 g            -     Pojawiają się pierwsze włosy na wargach,
                   15-22 cm                      wyodrębnia się kręgosłup,
                                                        wyraźnie zaznaczone narządy płciowe
- 150 dzień - 1,5-3 kg                 -    Wyraźne owłosienie warg i brwi.
                   25-35 cm                       Wykształcają się uszy i koronki
- 180 dzień - 3-6 kg                   -     Wszystkie narządy są już rozwinięte,
                   35-60 cm                       następuje wzrost płodu
- 210 dzień - 7-10 kg                 -     Włosy na wargach, nozdrzach, brwiach,
                   55-70 cm                              rzęsy, włosy na końcu ogona
- 240 dzień - 12-18 kg               -     Początki owłosienia grzywy, grzbietu i kończyn
                   60-80 cm
- 270 dzień - 20-27 kg              -      Rzadkie i krótkie owłosienie całego ciała
                   80-90 cm                          z wyjątkiem brzucha.
- 300 dzień - 25-45 kg             -       Całe ciało pokryte włosem,
                   70-130 cm                    rozwinięte owłosienie grzywy i ogona
- 330 dzień - 30-60 kg             -      Owłosienie nabiera właściwej maści,
                   100-145 cm                    jądra w worku mosznowym.


* Poród
Pierwsze objawy:
- powiększenie się wymienia ( 2-4 tyg przed porodem);
- pojawienie się woskowatej wydzieliny, a w ostatnich dniach przed porodem mleka w ujściu kanałów strzykowych
- kilka dni przed porodem dochodzi do zwiotczenia więzadeł krzyżowo-miednicznych co u klaczy w słabszej kondycji wyraża się w postaci zapadniętych  mięśni po obu stronach kości krzyżowej;
-przed samym porodem pojawiają się plamy potu na klatce piersiowej;
- klacz staje się podenerwowana, krąży po boksie, macha ogonem, przestępuje z nogi na nogę, ogląda na boki, kładzie się;

Większość porodów ma miejsce w nocy lub o świcie, gdy klacz ma zapewniony spokój a w pobliżu nie ma ludzi. Klacz ma w pewnym stopniu zdolność wpływu  na moment porodu. 
Pojawia się pęcherz płodowy. Najczęściej pojawia się jedna nóżka potem druga. Na nich ułożona jest główka. Skurcze występują po trzy a potem przerwa. Wyparcie płodu trwa zwykle od 10 do 30 minut. Akcja porodowa nie powinna się przedłużać powyżej godziny. Łożysko rodzi się od pół do3 godzin poźniej . Pępowina przerywa się samoistnie w momencie gdy klacz wstaje.

Po porodzie  
Źrebię zaczyna samodzielnie oddychać.  Wstaje około pół godziny później.W pierwszej porcji mleka zwanej siarą, żrebię otrzymuje porcję przeciwciał zapewniających mu ochronę w pierwszych miesiącach życia.
 Klacz może wrócić pod siodło po ok 3 miesiącach, natomiast po 6-7 miesiącach można odstawić źrebie od matki.



Opieka nad żrebną klaczą

* w czasie ciąży ważne jest odpowiednie żywienie klaczy
* należy wykonać wszystkie niezbędne szczepienia i odrobaczenie
* wskazany jest umiarkowany wysiłek fizyczny, który zmniejszamy wraz z zaawansowaniem ciąży, jednak do samego jej końca klacz powinna pozostawać aktywna
* należy unikać stresów i gwałtownych zmian temperatur.

No nareszcie koniec ;) ależ się rozpisałam ;)


czwartek, 24 kwietnia 2014

Oficerki, sztylpy, sztyblety?

Wybór jakiego dokonuje każdy jeździec. Wygodne obuwie pozwala nam czuć się komfortowo a jazda jest dzięki temu znacznie przyjemniejsza.



Nasz wybór powinien być uzależniony głównie od tego jak długo i jak często jeździmy, czy są to towarzyskie wyjazdy w teren czy planujemy zająć się jeździectwem profesjonalnie.

Pierwsza opcja to sztylpy i dopasowane do nich sztyblety. Takie rozwiązanie jest dość tanie w porównaniu do oficerek, a mimo to nadal wygląda ładnie i elegancko. Mamy też znacznie większą możliwość ruchu w kostce a w wyjątkowo gorące dni możemy zdjąć czapsy co daje nam dodatkowy komfort.





Oficerki -  skórzane, lśniące są marzeniem każdego jeźdzca, jednak sporo kosztują, ceny zaczynają się od około 500zł a górna granica prawie nie istnieje ;) Doskonale prezentują się na nodze, jednak jeśli nie są idealnie dopasowane mogą ograniczać ruch w kostce lub ocierać przed kolanem, z kolei na szyte na wymiar może pozwolić sobie nie wielu z nas. Oficerki są świetne jeżeli często uczestniczymy w zawodach czy pokazach, jednak do jazdy w szkółce czy nawet na towarzyskich zawodach wystarczą sztylpy i sztyblety.



Ostatnim rozwiązaniem są gumowe wysokie buty w typie oficerek, świetnie nadają się do prac w stajni jednak nie polecam latem, nogi strasznie się pocą i jest poprostu nie wygodnie ze względu na ciężar i sztywność butów. Podczas jazdy znacznie ograniczają możliwość ruchu, chronią jednak przed otarciami i urazami stopy w przypadku nastąpienia na nią przez konia,  a to główna rola butów do jazdy. Polecam je jednak jeśli chwilowo jesteśmy zafascynowani jeżdziectwem a nie wiemy na pewno czy stanie się naszą pasją, jeśli tak kupimy sobie skórzane a gumowe wykorzystamy do pracy w stajni czy na padokach jeśli nie będą nam służyć jako kalosze. Ceny są bardzo niskie, mniej więcej jak za zwykłe kalosze więc nie tracimy dużo.


Jeśli jeździmy naprawde okazjonalnie to nie widze sensu kupowania żadnych specjalnych butów, wystarczą dopasowane wygodne buty z dobrym bierznikiem i wąskie ( szersze mogą utknąć w strzemieniu w razie upadku). Na łydki można założyć długie skarpety jeździeckie, które choć cześciowo uchronią naszą nogę przd otarciami.

Co innego jeśli zależy nam na " metce" a to wśród jeźdzców powszechne, w końcu nadal jest to dość drogi a co za tym idzie prestiżowy sport. 


PS Dodawanie postów o jeździectwie sprawia mi zdecydowanie najwięcej  przyjemności więc takich będzie najwięcej;)

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Tennessee Walking Horse

Konie tej rasy pochodzą z południa USA. Słyną z nietypowego czterotaktowego chodu. Mają łagodny charakter, świetnie nadają się na wyjazdy w teren czy do zaprzęgu. Na ogół rzadko użytkuje się je w sporcie, jednak niestety jak zawsze ludzie popadając w skrajność postanowili udoskonalić ich chód.

Tak te piękne zwierzęta wyglądają w naturze


a tak kiedy dostaną się w ręce człowieka

Koniom zakłada się ogromne 5 kilogramowe podkowy by podkreślić ich ruchu, oczywiście wszyscy, którzy to robią twierdzą, że nie robią krzywdy swoim zwierzakom, jeśli jednak popatrzeć na filmiki z pokazów to konie nie wyglądają na szczęśliwe. Powtarza się historia rollkuru, na początku nikt tego nie negował jednak ze wzrostem świadomości ludzi rośnie rzesza przeciwników, zapewne w tym przypadku będzie podobnie, szkoda tylko, że  zanim ludzie zaczną to rozumieć zwierzęta będą męczone.

http://abcnews.go.com/Blotter/tennessee-walking-horses-abused/story?id=16360835   tu można zobaczyć czarną stronę przygotowań "czempionów", polecam wszystkim zwolennikom pokazów tej rasy.

https://www.youtube.com/watch?v=yJCAF-g1WBE

z kolei w tym filmiku widać naturalny chód tych koni, łatwo zauważyć, że kobiety i dziecka z siodła prawie nie wybija chociaż koń porusza się dość szybko. Konie te są dobre np.: dla osób które ze względu na problemy z kręgosłupem musiały zrezygnować z jazdy na innych wierzchowcach lub dla młodszych dzieci.
Również w Polsce rośnie grono zwolenników tej rasy i pojawiły się już pierwsze hodowle;)  mam nadzieje, że w naszym kraju ta rasa stanie się popularna dzięki wspaniałemu charakterowi, wytrzymałości i wygodzie a nie dzięki takim imprezom o jakich już mówiłam.